O tym czym są związki nowej świadomości, cz. 1

lis 24, 2022 | Aktualności

Tematyka związków i miłości jest bardzo obszerna i wielowątkowa. Prawdopodobnie na żaden inny temat nie powstało tak wiele książek, artykułów czy innego typu publikacji. W zależności od perspektywy, konkretnego zagadnienia czy poziomu świadomości lub własnych doświadczeń autora, możemy napotkać wiele różnych  sposobów podejścia, zaleceń i wskazówek. W naszym cyklu dotyczącym świadomych, szczęśliwych relacji będziemy prezentować poglądy i optykę autorów książek Białego Wiatru, współczesnych nauczycieli duchowych i mentorów. Mamy nadzieję, że ich perspektywa związana z budowaniem prawdziwie partnerskich relacji, uczyni wasze własne związki bardziej szczęśliwymi i spełnionymi.

Dziś inspirująca wypowiedź Jona Bernie z książki „Niewiarygodna szczęśliwość tego co jest” dotycząca miłości, połączenia i bliskich relacji:

„Mam bardzo proste podejście do tego, co zazwyczaj nazywamy intymnymi relacjami. One, albo działają, albo nie.

Mówiąc bardziej precyzyjnie, ludzie, albo są kompatybilni energetycznie, albo nie. Relacje między osobami, które są kompatybilne energetycznie, mogą dobrze funkcjonować, nawet jeśli są trudne i pełne wyzwań. Ale jeśli znajdziesz się w związku z kimś, z kim nie jesteś dopasowany, to nic się nie powiedzie i niewiele można zrobić, żeby to wymusić. 

Kiedy mój duchowy proces nabrał tempa, zauważyłem, że tego rodzaju związki najczęściej po prostu się kończą.  W niektórych przypadkach wydawało się, że istnieje wyraźny powód, ale w innych, nie było to nic oczywistego. Nie zawsze miało to związek z moim zachowaniem lub zachowaniem drugiej osoby, konfliktem między naszymi osobowościami czy czymś w tym rodzaju. Chodziło raczej o to, że nasz brak kompatybilności doprowadzał do nieuniknionego. 

To niekoniecznie było świadome rozpoznanie. Wcale nie mówiłem – Och, teraz widzę i rozumiem, że jesteśmy energetycznie niekompatybilni… podejmując działania zmierzające do zakończenia relacji. Raczej był to naturalny rozwój wypadków, naturalny ruch. Kiedy stałem się bardziej wrażliwy na energię własną i innych, pozostawanie w związkach, które były zasadniczo niewykonalne, nie wchodziło już w rachubę. Kiedy związek się kończy, ludzie często obwiniają siebie lub drugą osobę. Myślą, że mogłoby być inaczej, jeśli zrobiliby to lub tamto w inny sposób, albo druga osoba chciałaby się zmienić lub bardziej się postarać. Jednak prawda jest taka, że nic z tego nie zadziała, jeśli energie dwóch osób nie są zasadniczo zgodne.

To nie oznacza, że powinieneś rezygnować ze swoich relacji przy pierwszych oznakach trudności. One zawsze się pojawiają. Wszystkie związki wymagają na ogół pracy i zaangażowania w ludzkim zakresie. Ale musi istnieć ta fundamentalna kompatybilność na energetycznym poziomie, żeby praca nad relacją była w ogóle możliwa. 

Być może w tym momencie zadasz oczywiste pytanie – Skąd mogę wiedzieć, czy jestem z kimś kompatybilny energetycznie? Odpowiedź jest taka, że nie musisz się tym martwić. W miarę pogłębiania świadomości stajesz się bardziej wrażliwy na energię i będziesz odczuwał takie rzeczy coraz wyraźniej. Niekoniecznie pomyślisz, że ta druga osoba i ty jesteście energetycznie kompatybilni. Pokaże się to raczej jako milczące rozpoznanie i naturalny odruch, żeby połączyć się z tą osobą głębiej.

xxxxx

Inną kluczową kwestią w nawigowaniu w intymnych relacjach jest uświadomienie sobie, że ostatecznie to TY jesteś odpowiedzialny za własne uczucia. Czasem wydaje się, że ktoś inny za nie odpowiada i oczywiście na pierwszy rzut oka to może tak wyglądać. Przecież ta osoba zachowuje się w taki sposób, że wyzwala twoje określone reakcje. Przyczyna i skutek sprawiają wrażenie czegoś oczywistego, prawda? Jednak takie podejście oznacza projekcję – przeniesienie odpowiedzialności za własną reakcję na drugą osobę. Wymagasz od niej zmiany tego, jaka jest i jak się zachowuje, żebyś ty nie był zdenerwowany. 

Często próbujemy wymusić zmianę na innych, żebyśmy my mogli poczuć się lepiej. Ale w rzeczywistości nie mamy żadnej kontroli nad innymi ludźmi. Oczywiście możesz kogoś prosić, żeby zmienił swoje postępowanie, jeśli wydaje się problematyczne, ale druga osoba może się nie zastosować, zrobić to tylko częściowo, albo tylko na pewien czas. Ostatecznie, tylko ty jesteś odpowiedzialny za swoje uczucia i za troskę wobec siebie w sposób, jaki potrzebujesz. Oznacza to chęć opiekowania się sobą energetycznie – wykonywanie koniecznej pracy oczyszczania, o której mówię w książce również w kontekście związków.

W bliskiej relacji część tego oczyszczania może oznaczać bądź umożliwiać wyrażenie swoich potrzeb, pragnień, obaw, a nawet skarg i pretensji, w przestrzeni, w której druga osoba będzie słuchać bez bycia uruchamianą… gdzie obie osoby pozostają w otwartej przestrzeni zwykłego słuchania o tym, czego doświadcza partner.

Jakość tej ekspresji jest tutaj kluczowa. Nie chodzi o obwinianie lub karanie drugiej osoby, ani stawianie jej pewnych wymagań. Jeśli na przykład twój partner zachowuje się w sposób, którego ty doświadczasz jako raniący, wyrażenie siebie polega na powiedzeniu mu, czego doświadczasz i  co czujesz, kiedy zachowuje się w ten sposób. Kiedy mówisz takim tonem, czuję się osądzany. Kiedy reagujesz w ten sposób, boję się i czuję się atakowany. Zasadniczo chodzi o przedstawienie prawdy o swoim doświadczeniu tak autentycznie i szczerze, jak tylko potrafisz. Wtedy partner zyskuje sposobność zrozumienia, gdzie jesteś i odpowiedzenia w sposób, w jaki wymaga sytuacja.

W zdrowym związku dwie osoby są w stanie słuchać siebie nawzajem oraz regularnie wyrażać swoje potrzeby, obawy, pragnienia i pretensje. Oczywiście potrafią też przekazać i docenić to, co w sobie cenią! Teraz jednak mówię o oczyszczaniu spraw, które mogą stać na drodze… uniemożliwiać otwartą, uczciwą i autentyczną relację. Kiedy komunikacja jest zarówno dawaniem, jak i przyjmowaniem w przestrzeni otwartości, dwoje ludzi może z łatwością oczyścić każde nieporozumienie, powracając do miłości”

 

Share This