Czy kiedykolwiek byłeś w trakcie interesującej rozmowy i nagle nie mogłeś sobie przypomnieć najprostszych słów lub nazw, a miałeś je na końcu języka? Czy zdarza ci się jeść kilka razy w ciągu dnia, a twój poziom cukru i tak wydaje się być bardzo niestabilny? Czy miewałeś okresy, kiedy całą noc nie mogłeś spać, lub być może budziłeś się regularnie między 2 a 4 rano… a może miewałeś takie okresy, gdzie spałeś jak kamień całą noc, a potem i tak cały dzień twoje powieki były jak z ołowiu?
A może …
– masz wrażenie, że czas bardzo przyspieszył, a ty nie możesz z niczym nadążyć
– doświadczasz wielu dziwnych symptomów w ciele, które cię niepokoją, ale generalnie nie mają pokrycia w badaniach medycznych i są niezrozumiałe dla lekarzy
– twoje emocje i psychika są bardziej labilne i zmienne niż wcześniej
– chciałbyś lepiej zrozumieć co dzieje się w twoim życiu i na planecie, oraz jakie są scenariusze na przyszłość
– potrzebujesz prostych narzędzi, żeby lepiej radzić sobie z własną wewnętrzną przemianą
– chciałbyś poznać oznaki, że coś naprawdę uległo zmianie, a ty zaczynasz żyć w nowej rzeczywistości
To wszystko symptomy wewnętrznej przemiany. Jest ich znacznie więcej. Warto wiedzieć czego można się spodziewać, żeby niepotrzebnie nie ulegać panice tylko spokojnie przeczekać, stosując proste aktywności, które utrzymają przepływ energii w ciele i w miarę szybko pozwolą odzyskać równowagę.
Poniżej trzy najczęściej występujące oznaki transformacji oraz trzy pomocne zachowania (więcej symptomów i pomocnych aktywności znajdziecie w książce Karen Bishop – Z dołu do góry)
- Czujesz się tak, jakbyś znajdował się w szybkowarze lub w wirze intensywnej energii; jesteś zestresowany. To jeden z pierwszych symptomów wzniesienia, jakie zazwyczaj się doświadcza. Kiedy na początku pojawiają się zmiany energetyczne, niosą one ze sobą Nową i wyższą wibrację. Stare wzorce, sposoby zachowania czy przekonania są wypychane na powierzchnię w celu uwolnienia. Całe to ciśnienie może objawiać się dużym stresem lub uczuciem przeładowania. Jeśli na dodatek wiedziesz typowe życie – z właściwymi mu codziennymi obowiązkami – ta Nowa Energia może sprawić, że symptomy jeszcze przybiorą na sile. Jednak w końcu dostroisz się do tej wyższej wibracji, a do tego sporo w twoim wnętrzu zostanie aktywowane w celu uwolnienia. To oznacza więcej miejsca dla wyższej energii!
- Depresja. Ten symptom to jeden z trzech najczęściej występujących. Doświadcza go bardzo wiele osób. Proces wzniesienia oczyszcza nas z tak ogromnych ilości ciemniejszych i gęstszych energii, że przez jakiś czas czujemy, że one nas osaczają. Możemy mieć wrażenie, że sytuacja już nigdy nie zmieni się na lepsze. Jakby tego było mało, zewnętrzny świat nie pasuje do nowej, wyższej energii wibrującej w twoim wnętrzu. Jest ci źle, i wydaje się, że nie ma takiego miejsca, w którym byłoby ci dobrze. Dlatego całe otoczenie sprawia wrażenie odpychającego i zwyczajnie brzydkiego. Na dodatek, kiedy wibrujemy na wyższym poziomie i musimy czekać, aż zewnętrzny świat zacznie to odzwierciedlać, może się wydawać, że trwa to w nieskończoność. Wielu ludzi ogarnia wówczas przygnębienie i poczucie, że nic się już nie zmieni. Tak czy owak, to bardzo czasochłonny proces. Rzeczywistość, świat i ludzie muszą przejść całkowitą metamorfozę. Długość tego procesu ma jednak swoją wartość, a także niesie ze sobą konieczny i doskonale zamierzony produkt uboczny. Otóż, nie możemy tworzyć z poziomu ego. Musimy dojść do takiego etapu, że mamy zgodę na wszystko, cokolwiek by się nie działo. Odczucie rozczarowania z powodu tego, co wydaje się „na zawsze” w końcu sprawia, że uświadamiamy sobie, iż nigdy nie dostaniemy tego, bez czego, naszym zdaniem, nie możemy żyć. Kiedy nauczymy się dystansować i odpuszczać wszelkie przywiązania, zawsze otrzymamy dokładnie to, czego potrzebujemy. Uwolnienie tych więzów jest trochę jak magia, i stanowi kluczową część procesu wzniesienia. Gdy znajdziemy się w tym punkcie, oznacza to, że naprawdę jesteśmy już w niebie, ponieważ tutaj absolutnie nic nie może na nas wpłynąć, a my otrzymujemy cokolwiek pragniemy, pomimo to, że nie pragniemy niczego. To jest prawdziwa oznaka, że tam „dotarliśmy”, i od tej chwili możemy już zaznać całkowitego spokoju.
- Niepokój, ataki paniki i histeria. Kiedy nasze ego zaczyna nas opuszczać, to dosłownie panikuje, ponieważ nie chce przestać istnieć. Możliwe, że ogarnie cię wrażenie, że wszystko się kończy (właściwie tak właśnie jest!). Twój organizm jest przemęczony i przeciążony, i możesz mieć wrażenie jakbyś wpadał w hiperwentylację. Przytrafiają ci się rzeczy, których być może nie rozumiesz. Tracisz również wzorce zachowania, które trzymałeś w zanadrzu w celu przetrwania w trójwymiarowej rzeczywistości. To może sprawić, że poczujesz zupełną bezradność i niemoc. Te wzorce i zachowania, które tracisz, nie są potrzebne w wyższych wymiarach. Kiedy doświadczamy śmierci w trójwymiarowym świecie, może nas ogarnąć panika i niepokój, ponieważ nie wiemy, dokąd zmierzamy. Ja wiedziałam tylko, że dokądś „idę”. Mój nie-fizyczny przewodnik wzniesienia powiedział mi, abym zaufała i odprężyła się, ponieważ po drugiej stronie jest naprawdę spokojnie i nie ma nic, czego należałoby się bać. Niemniej niepewność tego, co mnie czeka, wcale nie ułatwiała mi zadania. Teraz w pełni ufam wszystkiemu co się dzieje, i to bardzo pomaga. Kiedy już tam „dotrzesz”, poczujesz ogromną miłość, bezpieczeństwo i jedność. Cierpliwości! Nie zapominaj, że inni zmierzają w tym samym kierunku… nie idziesz sam.
****************
- Odpoczywaj, odpoczywaj i jeszcze raz odpoczywaj. Twoje ciało przechodzi przez niesamowitą przemianę i nieraz jest przeładowane. Dla osób wysoce wrażliwych o słabych układach nerwowych, odpoczynek może wszystko zmienić. Osobiście odkryłam, że znaczne ograniczenie codziennych aktywności i skupienie się na ekstremalnym dbaniu o siebie powoduje zauważalną różnicę. Naturalnym efektem ubocznym tej strategii jest to, że umieszcza cię w wyższych sferach czystego bycia.
- Woda to podstawa. Być może najbardziej pomocnym wsparciem dla organizmu jest woda. Oczyszcza, neutralizuje i posiada wiele innych właściwości, które jeszcze nie zostały odkryte. Pij ją w dużych ilościach, zanurzaj się w niej i poruszaj (najlepiej w basenie)… i poprzez właściwą intencję zaprogramuj ją tak, żeby robiła to, czego sobie życzysz. Mój przewodnik powiedział kiedyś, abym zaczęła regularnie zanurzać się basenie i poruszać w wodzie, a nie tylko w niej siedzieć. Z jakiegoś powodu woda działa jak bufor i neutralizuje nasz dyskomfort związany ze wzniesieniem. Mniej więcej w tym samym czasie zadzwoniła przyjaciółka, która mieszka w innym stanie, i powiedziała, że czytała ostatnio bardzo popularną książkę o ascendencji. Zgodnie z sugestią istoty, która została przekazana poprzez channeling, pływanie w basenie łagodzi objawy wznoszenia!
- Moczenie się w wodzie z solą lub magnezem. Do dziś robię to regularnie. Magnez i sól mogą bardzo pomóc niemal na wszystko, co nam dolega. Kilka razy w tygodniu biorę kąpiel z dodatkiem oleju magnezowego. Używam balsamu i mydła z siarką MSM, ponieważ wchłania się również przez skórę. I umieszczam też MSM w mojej wodzie do picia. Wiele osób zgłaszało korzyści z regularnego pływania w słonej wodzie… zwłaszcza w oceanie. Jako naturalna część naszych ciał i Ziemi, ocean świetnie nas wspiera i odbudowuje.
Karen Bishop – Z dołu do góry