B.E.A.P

sty 15, 2023 | Wiedza

Przyznacie że czasy są pełne wyzwań i każde wsparcie i przypomnienie, które odświeża wewnętrzną klarowność jest bezcenne. Poniżej kilka doskonałych narzędzi przywołanych przez Tobiasza, które prawdopodobnie dobrze znacie, ale nigdy dosyć by o nich przypominać

(breathe  – po polsku oddech).

Oddychanie jest najlepszą rzeczą, jaką możecie zrobić dla siebie, kiedy jesteście bombardowani całą energią z Ziemi, od ludzi i z całego kosmosu. Bombardowani, nie w sensie ataku, ponieważ dookoła jest nieprawdopodobne poruszenie energii. Niektórzy z was irytują się, kiedy mówimy, oddychaj, oddychaj, ponieważ wolelibyście to bardziej skomplikować. Ale powtarzamy – stańcie na głowie jeśli tego wam trzeba, ale oddychajcie! (śmiech) Rozwiązujcie krzyżówki, podczas oddychania, jeśli tak chcecie, ale oddychajcie.

Oddychanie porusza energię. Tak było od zawsze, od najwcześniejszych czasów, kiedy rozpoczynaliście odwiedzać tę planetę i do dzisiaj działa w ten sam sposób. Wdech zabiera was z powrotem w wasze ciało, jako, że aktualnie większość z was znajduje się co najmniej 2/3 drogi na zewnątrz siebie. Unosicie się, przenosicie gdzieś indziej. Oddychanie zaś sprowadza was z powrotem do waszego centrum, powodując przepływ energii.

Często zatrzaskujecie się, utykacie w tym samym miejscu. Robicie postępy, i znów utykacie. Oddychanie pomaga. Oddychanie zasadniczo można nazwać duchowym smarowaniem . Pozwala rzeczom, sprawom, szybować, przemieszczać się. Zasadniczo – to mówi Saint-Germain, nie ja – Saint Germain mówi, że oddychanie w zasadzie powoduje, że przestajecie mówić. Przestajecie mówić. To znaczy, że wychodzicie ze swoich głów. Przestajecie tyle myśleć. Powracacie do rdzenia, do prostoty.

Tak więc weźcie głęboki oddech.
Zawsze bierzcie głęboki oddech.

E (ease – po polsku łatwość)

Łatwość. Kiedy stwierdzasz, że w twoim życiu jest za dużo walki i zmagań, zaczynasz odczuwać, że wszystko staje się trudne i pełne wyzwań i że postępujesz źle. I rzeczywiście tak właśnie postępujesz. Wy naprawdę tak robicie. Ja teraz nie mówię, że to co się dzieje nie jest intensywne, że nie poczujecie energii, ale to nie musi od razu ściągać was w dół. To nie musi wcale ściągać w dół waszych ciał, jak to obserwujemy u wielu z was.

Co dzieje się z wszystkimi bieżącymi dostrojeniami? Być może  ból ciała w tym miesiącu jest większy niż kiedyś. Tak się dzieje, ponieważ sprawiacie, żeby to było trudniejsze. Owszem, to jest wyzwanie, próba. Jednak wasze Ja usiłuje wam sugerować, abyście robili wszystko z wiekszą łatwością. Jeśli potrzebujecie, zatrzymajcie się, weźcie głęboki oddech i róbcie to samo inaczej. Nikt nie powiedział, że musicie cierpieć. Hm, cóż wasi rodzice powiedzieli (śmiech), ale poza tym nikt nie powiedział, że musicie cierpieć. Aniołowie, Duch, Yeshua, nikt z nich nie powie, że musicie cierpieć. Zatem róbcie wszystko z wiekszą łatwością. Przekonacie się, jak niesamowicie łatwe wszystko może być, szczególnie, kiedy wraz z oddechem powracacie do siebie.

Żeby było jasne, nie mówię teraz, że będzie łatwo wszystkim ludziom wokół was, ale to oni, którzy często ściągają was w dół, sprawiają że rzeczy stają się trudne, dając wam wyzwania, Oni w swojej świadomości mogą nadal to kontynuować i to jest w porządku. Ale dla was, rzeczy które chcecie robić teraz, powinny być robione z łatwością. Jeśli nie, zatrzymajcie się. Zróbcie to ponownie w inny sposób.

Niektórzy z was podchodzą do spraw w nieco masochistycznie radosny sposób, traktując rzeczy inaczej niż należy. Podłączyliście się niejako do teorii „bez bólu nie ma zysku”, co nie jest prawdą. Powinno być łatwo. Przy zwiększonej łatwości, powiększa się łagodny dopływ powietrza, tzw. bryza (angielskie powiedzenie – more ease, more breeze). Następuje poruszenie, które powoduje ruch energii. Tak, to powiedzenie możecie sobie nalepić na zderzak! Zatem jeśli coś nie dzieje się z łatwością, zatrzymajcie się, przyhamujcie, weźcie głęboki oddech, zróbcie coś dla zabawy i wówczas przyjrzyjcie się danej sprawie ponownie, pod całkowicie innym kątem . To powinno być łatwe.

A (awarness – po polsku Świadomość)

Żyjecie w społeczeństwie, które generuje olbrzymie ilości hipnotycznych warstw i nakładek, patrząc wstecz na generacje za generacją, wcielenie za wcieleniem, wiek za wiekiem. To jest jak pooperacyjny zrost na ludzkiej świadomości ludzkości. W zasadzie, ludzie nie są świadomi – są bardzo, bardzo mało świadomi. Są raczej zaprogramowani. Ugrzęźli w umyśle. Umysł jest zaprogramowany od wieków, ale szczególnie teraz pojawił się nowy poziom programowania, który pochodzi z mediów, który pochodzi z masowej świadomości oraz który pochodzi z edukacji.

Tak więc, istnieje niesamowita, hipnotyczna warstwa, skorupa. Większość ludzi nie jest świadoma swoich palców u stóp. Brzmi to prosto, ale tak właśnie jest. Jeśli nie jesteście świadomi własnych palców u nóg, jest bardzo trudno być w swoim ciele. Większość ludzi nie jest świadoma swoich fizycznych ciał. Opornie ciągną ze sobą ciała każdego dnia, bez świadomości jego posiadania. A to jest taki piękny i drogocenny skarb.

Kiedy jesteście świadomi swoich ciał, kiedy praktykujecie świadome oddychanie, to sprawia, że więcej życiowej mocy, więcej energii wchodzi w wasze ciała, wymagając znacznie mniej odżywiania przez zwykłe jedzenie. Wasze ciała zaczną wtedy działać na bardziej wydajnym poziomie. Będziecie autentycznie pozostawać w swoich ciałach. Kiedy wypływacie w połowie poza ciało, następuje zderzanie ze wszystkim. Czy zauważyliście wzrost w ostatnich paru tygodniach wypadków zderzania się z rzeczami? Kiedy pozostajecie w ciałach, stajecie się bardziej klarowni i skuteczni.

Bycie świadomym, oznacza również bycie świadomie przytomnym, zdawanie sobie sprawy z obecności powietrza, którym oddychacie, drzew na zewnątrz, nieba, ptaków, zauważanie świadomie wszystkiego, co jest częścią natury. To jest tak zawstydzające. To jest taka strata, jeśli tego nie widzicie. Niektórzy ludzie przechodzą przez życie i nie mają pojęcia, co dzieje się wokół nich. Owszem zdają sobie sprawę z upływu czasu. Są świadomi poczucia czasu, ale brak im świadomości piękna natury, słońca na twarzy.

Dlatego bądźcie świadomi dźwięków. Bądźcie świadomi rzeczy, na które patrzycie i czujecie. Zapach – jest jednym z najlepszych sposobów przebudzenia intuicji, na boskim, świętym poziomie. Czy zdajecie sobie sprawę, że zmysł zapachu znajduje się u ludzi w najniższym punkcie od setek, albo i tysięcy lat? Wskazuje na to, że ludzkość nie wyczuwa spraw wokół siebie. W ten sposób zamykane zostają zatoki, przewody nosowe, poczucie węchu zanika. Ludzie pozostają w wielkiej hipnozie, w wielkiej hipnozie.

Zatem pozostańcie świadomi, nie tylko tego, co wydarza się wokół was – tak, mówię to celowo. Popatrzcie na drzewo. Wyjdźcie na zewnątrz swoich domów i poczujcie. Włóżcie ręce pod bieżącą wodę w rzece, strumieniu, jeziorze i poczujcie ją. Nie próbujcie nic z tym robić, poza tym, żeby zachować świadomość.

Bądźcie świadomi innych energii wokół was… one przychodzą, jak nigdy przedtem. Przychodzą, żeby wam pomóc i wam służyć.

P (presence – Punkt Obecności).
Punkt Obecności (moment bycia obecnym na Tu i Teraz, w pełni świadomym). To jest coś, o czym mówimy i w kółko będziemy przypominać.

Niektórzy z was znają to jako moment TERAZ, lecz my określamy to jako Punkt Obecności. Gdzie znajdujecie się TERAZ? Gdzie jest wasza OBECNOŚĆ? Gdzie jest ten brylant, który nazwać by można błyskiem światła, momentem oświecenia albo momentem świadomości? Czy może jest już w jutrzejszym dniu? Hm, w sumie większość ludzkiej świadomości, tam właśnie jest. Ten moment wyszedł na zewnątrz i przebywa tam od miesięcy.  Ludzie nie przebywają w Punkcie Obecności.

Krążą wszędzie wokoło, odkrywając potencjały przyszłości, ponieważ wielu z nich na Ziemi w tym akurat momencie – miliony i miliony ludzi – martwią się, co może się stać jutro, w następnym tygodniu, następnego roku. Jak widać, ich Punkt Obecności nie znajduje się tu i teraz. Ich Punkt Obecności odkrywa potencjały nieszczęść, końca świata, końca dobrych dni, strachu i niepokoju. Teraz już wiecie dlaczego odczuwacie tyle niepokoju w sobie. To często przychodzi z zewnątrz. Jednak jest na to rada –  możecie pozostać w Punkcie Obecności właśnie tu i teraz.

W momencie przebywania w Punkcie Obecności wszystko co potrzeba pojawia się w waszym życiu. Kiedy znajdujecie się poza – to zostaje wstrzymane. To właśnie tak działa. Kiedy jesteście obecni – to przychodzi. Kiedy jesteście i podejmujecie świadome wybory, ten stan w pewnym sensie magnetyzuje was. Przyciąga wszystko, co jest wam potrzebne i wpływa na waszą rzeczywistość

Nie musicie określać i mówić – „potrzebuję tysiąc dolarów”. Kiedy przebywacie w Punkcie Obecności i wybieracie obfitość, to tak właśnie się stanie, tak będzie. W Punkcie Obecności wraca zdrowie, witalność, wspierające energie – WSZYSTKO.

Weźmy z tym głęboki oddech.

 

Share This