Obecny rodzaj kwantowej zmiany wywołuje różne problemy – problemy, z którymi wielu z was ma do czynienia od dłuższego czasu. Jedną z tych rzeczy jest to, co nazywacie huśtawką nastrojów czy emocji. Za każdym razem, kiedy przechodzicie szybko przez ten rodzaj zmiany, reszta waszej jaźni stara się nadążyć, być częścią tej zmiany, i ta część was może obudzić się rano i czuć się nieco smutna. Albo możecie obudzić się rano i czuć się niewygodnie w swojej skórze. Możecie czuć się poirytowani z jakiegoś powodu i nie będziecie potrafili pozbyć się tego ze swojego umysłu. To jest tylko nastrój. To jest tylko wewnętrzna reakcja na te różne zmiany, które zachodzą w waszym życiu. To bardzo naturalne, że macie takie reakcje, ponieważ jest to część was, która reaguje na sytuację, jaka ma miejsce.
Często widzimy, jak wchodzicie w jeden z tych nastrojów i wtedy, aby w zasadzie uczynić to bardziej intensywnym i jeszcze trudniejszym, zaczynacie osądzać ten nastrój, w którym jesteście. Mówicie do siebie – Jestem w złym nastroju, ale nie powinnam w nim być, ponieważ jestem Shaumbra. Jestem pracownikiem światła i nie powinnam mieć złych nastrojów. Czy kiedykolwiek się z tego wyzwolę ? Czy kiedykolwiek to osiągnę i będę się czuła spokojna oraz szczęśliwa… w stanie błogości? Cóż, zapomnijcie o błogości! To jest sztuczny stan bycia.
Więc, czujecie, że jesteście w jednym z tych nastrojów. Jesteście być może w depresji albo bardzo się czymś martwicie, i próbujecie skorygować ten nastrój. Jednak zatrzymajcie się w tym momencie. Kiedy przyłapujecie siebie na próbie korekty waszych nastrojów i waszych myśli czy emocji, po prostu zatrzymajcie się w na moment. Jeśli tego nie zrobicie, tylko wpędzicie siebie w jeszcze większy chaos i zamieszanie… i tylko uczynicie bardziej dramatycznym ten nastrój, w którym jesteście.
Macie to stare myślenie, „dobry nastrój, zły nastrój”. To jednak nie działa w ten sposób w Nowej Energii. Tak, to działa w ten sposób dla niektórych – jakbyśmy to nazwali – ludzi Starej Energii, którzy są w waszym życiu. Będziecie obserwowali to u nich, ale dla was jest to nieco inne. W tym momencie, kiedy próbujecie skorygować czy zmienić wasze myśli, wasze nastroje, czy wasze emocje, zatrzymajcie się. Weźcie głęboki oddech, a następnie dajcie nurka za niski murek! (śmiech) Niski murek jest tym miejscem, z którego możecie obserwować wszystko, włączając w to was samych. Niski murek jest tą neutralną, bezpieczną przestrzenią, gdzie nie ma słusznego i niesłusznego… nie ma złego i dobrego… nie ma pozytywnego i negatywnego. To po prostu jest.
Jak powiedział Kuthumi na naszym ostatnim zgromadzeniu, to jest po prostu doświadczenie i wcale nie musi być spolaryzowane na „dobre” czy „złe”. W Starej Energii ta polaryzacja jest powszechną praktyką, ponieważ właśnie w ten sposób wszystko się rozgrywało. Polaryzowaliście energię – powiedzmy, polaryzowaliście ją na „dobrą” – ale w Nowej Energii nie ma potrzeby, żeby to robić.
Jesteście w jakimś nastroju, macie „jeden z tych dni”, mówicie. Ale tak naprawdę nie macie złego dnia… po prostu czujecie i pozwalacie sobie na ekspresję tej złej części tego dnia. To, czego nie widzicie lub nie czujecie, czy nie pozwalacie na wystąpienie naprzód w zjednoczonym stanie – nie chodzi o państwoJ, ale o jednolity stan bycia – to ta dobra część tego dnia. I kiedy zdacie sobie sprawę, że wasz zły dzień jest w równym stopniu dobrym dniem… i zrozumiecie, że tak naprawdę nie ma dobrego czy złego – że jest tylko pewna ekspresja… to, co ma miejsce w tej chwili – … nagle przekonacie się, że właściwie nie ma dobrego czy złego.
Wasz stan emocjonalny, czy nastrój nie zostaje wypierany czy neutralizowany… innymi słowy, nie równoważycie go w ten sposób, że pozbywacie się uczucia czy emocji – w zasadzie stapiacie je razem w najwyższym stanie ekspresji. Pozwalacie na wszystko, co wydarza się w danej chwili, bez osądzania tego jako złego dnia, bez osądzania tego jako uczucia zmęczenia czy przygnębienia. Ponieważ za każdym razem, kiedy pojawia się uczucie zmęczenia, to zauważacie, że razem z nim jest tam, w zjednoczonym stanie, również uczucie naenergetyzowania. Za każdym razem, kiedy czujecie się smutni – smutni z powodu uwalniania pewnych rzeczy w waszym życiu – jest także ta zjednoczona energia szczęścia, radości i wolności. Za każdym razem, kiedy osądzacie siebie jako pełnego gniewu czy frustracji, tuż obok, a w zasadzie zintegrowana i doskonale wpleciona w to, jest ta energia bycia szczęśliwym, beztroskim i akceptującym.
Kiedy stajecie za tym niskim murkiem – w miarę jak wchodzicie w jedną z tych huśtawek nastrojów – zdajecie sobie sprawę, że nie musicie nasycać tej huśtawki nastrojów dramatem. Dramatem, który jest wynikiem osądzania…dramatem, który jest wynikiem mówienia – Och, coś jest ze mną nie tak? Dlaczego mam taki zły dzień? … dramatem biegania do jasnowidzów czy astrologów, aby odgadnąć, dlaczego bogowie karzą was takimi rzeczami. Zdajecie sobie sprawę, że to jesteście wy. CALI WY. Po prostu koncentrujecie się w danym momencie na pewnej ekspresji czy aspekcie. Ale zjednoczone z nimi są wszystkie inne ekspresje.
Idźcie, siądźcie za niskim murkiem. Obserwujcie siebie w danej emocji. Obserwujcie ten smutek. Nie próbujcie go zabić. Nie próbujcie go wypierać. Obserwujcie go. I kiedy będziecie tak siedzieć, obserwując to smutne ja, tego szczególnego dnia – kiedy się odprężycie – będziecie także w stanie zacząć widzieć to szczęśliwe ja… to spełnione ja… to głupie ja – wszystkie te różne aspekty – i zdacie sobie sprawę, że żaden z nich nie zarządza i nie kontroluje waszego życia. Zdacie sobie sprawę, że możecie WYBRAĆ wyrażanie wszystkich aspektów, żadnych aspektów, lub tylko kilku aspektów siebie w danej chwili.
Mówimy o tym właśnie dzisiaj, ponieważ to jest powszechna praktyka wśród ludzi, aby próbować koncentrować się na – jak je nazwalibyście – dobrych myślach, szczęśliwych myślach. Istnieje cały ten ruch kontroli umysłu i myśli, który sprowadzi na was tylko kłopoty. Ponieważ z chwilą, kiedy przypiszecie ten rodzaj kontroli do waszego umysłu, i pozwolicie umysłowi osądzać, co jest dobre a co złe i próbować zdusić emocje, to wypieracie część siebie samych. Za każdym razem, kiedy wypieracie część siebie, udaje się ona do innego wymiaru.
Więc bardzo ważną rzeczą w trakcie tych huśtawek nastrojów jest zrobienie sobie przerwy. Zróbcie głęboki oddech lub dwa czy trzy. Udajcie się za swój własny niski murek i obserwujcie to „ja” w danej chwili, zdając sobie sprawę, że posiadacie bardzo bardzo wiele własnych ekspresji.
Tobiasz