Najważniejsza decyzja

gru 6, 2022 | Wiedza

Każdego dnia podejmujemy dziesiątki małych i dużych decyzji. Te bardziej prozaiczne dotyczą ubioru, doboru składników na posiłki czy  wyboru najbardziej optymalnej drogi do pracy; te bardziej istotne związane są z naszym życiem osobistym, pracą lub przyszłością. Najczęściej dokonujemy wyborów, korzystając z naszych umysłowych i intelektualnych zasobów bądź dotychczasowych doświadczeń. Zdarza się również, że reagujemy intuicyjnie, zdając się na wewnętrzny impuls.

Matt Kahn, współczesny nauczyciel duchowy w swojej książce Najważniejsza odpowiedź pokazuje nieco inną ścieżkę podejmowania codziennych decyzji. Wszystkie wybory dzieli na dwie zasadnicze grupy – te dokonywane z perspektywy ego i te z poziomu Duszy. I jak twierdzi efekty są zdecydowanie odmienne. Przeczytajcie sami fragment książki:

„Różnica pomiędzy zestrojeniem z boskością, a zestrojeniem z ego, zależy w całości od najważniejszej duchowej decyzji i o tym teraz porozmawiamy.

Jeśli chcemy siebie uzdrowić, zmienić swoje okoliczności czy po prostu nauczyć sprowadzać do swojego życia najwyższe wsparcie energii sił witalnych Wszechświata, to przekonamy się, że najważniejszą duchową decyzją jest zestrojenie się ze światłem i wolą Wszechświata na początku naszego dnia i podczas każdego naszego działania.

Najważniejsza duchowa decyzja jest wyborem, żeby zestroić się z wolą Wszechświata.

Zestrojenie się z wolą Wszechświata jest dosłownie cichym lub głośnym poproszeniem, żeby Wszechświat działał przez ciebie i wykonał w twoim imieniu to, czego ty sam nie możesz lub nie potrafisz zrobić.

Niektórzy z nas są na duchowej ścieżce, z determinacją dążąc do realizacji lub dojścia tak daleko jak to możliwe, ale ciągle się tym stresują, dlaczego? Bo stres jest wskazówką z czym jesteśmy zestrojeni. Tak więc możesz być na najbardziej ewolucyjnej, duchowej drodze i wciąż być zestrojonym z ego. To jest dopiero zagmatwane, co? Możesz być na najwyższej ścieżce duchowej zestrojony z niewłaściwą energią i twoja ścieżka duchowa, która zaczęła się jako podróż wytchnienia staje się jedną z rzeczy, która najbardziej cię stresuje.

Zatem różnicę pomiędzy prawdziwym mistrzem duchowym, czy nawet rozwijającym się mistrzem, a duchowym ego określa to, czy ta osoba wzywa Wszechświat, żeby przez nią działał. I uświadomienie sobie, że jesteś Wszechświatem wcale nie zmienia faktu, że musisz przywoływać Wszechświat, żeby przez ciebie działał.

(…)

Kiedy przywołujesz Wszechświat, żeby działał przez ciebie, od tego momentu wszystko, co, jak sądzisz, ty robisz, gwarantuje najwyższe zestrojenie energii, gwarantuje najlepszy rezultat, gwarantuje, że wejdziesz w każdą chwilę w jej najwyższej formie, gwarantuje, że przywołujesz najlepsze cechy każdej osoby, a ty będziesz miał gwarancję, że jesteś zestrojony z linią czasową twojego najwyższego przeznaczenia, nawet jeśli nie odpowiada to pragnieniom twojego ego.

Wiele razy ludzie to mylą i myślą – Och, będę zestrojony z właściwą energią, gdy dostanę to co chcę. Niekoniecznie. Będziesz zestrojony z właściwą energią, kiedy zaprosisz Wszechświat, żeby działał przez ciebie. Może dostaniesz to, czego chce twoje ego, a może nie, ale to nie będzie miało znaczenia, bo stres jest znakiem, że nie jesteś zestrojony z Wszechświatem. Jedynym znakiem, że jesteś z Nim w harmonii, jest zaspokojenie.

(…)

Więc jak to robimy?

Robimy to, akceptując albo przyznając, że nie wiemy, jak coś zrobić. Wybierz coś ze swojego życia – zrobimy razem kilka przykładów – coś, czego nie wiesz jak zrobić, albo wydaje się, że nie możesz czegoś zrobić na swojej duchowej ścieżce. I zamiast próbować wykombinować coś, co najwyraźniej, nie wiesz jak zrobić, co się stanie, gdy jedynym wyborem jakiego dokonasz będzie powiedzenie do siebie – Przyznaję, że nie wiem jak to zrobić, więc wzywam wolę Wszechświata, żeby działała przez mnie i rozwiązała to w moim imieniu.

Spróbuj tego na głos, ponieważ – niezależnie od tego, czy to jest prawdą w twoim doświadczeniu czy nie – jeśli wypowiesz to głośno, pomoże to również zbiorowej nieświadomości:

Przyznaję,

Że nie wiem jak odpuścić lęk,

Nie wiem jak przestać się bać,

Więc wzywam Wszechświat,

Aby działał przeze mnie

I zrobił to w moim imieniu

Dla pomyślności i  dobra wszystkiego,

Czym teraz jestem.

Czy zauważasz, jak od razu czujesz się inaczej w swoim ciele?  Bo nagle zrozumiałeś i zamiast skupiać się na tym, że nie wiesz, jak coś zrobić, przyznajesz to. Kiedy docierasz do punktu „hmm, nie mam pojęcia co zrobić”, przyznaj się do tego i powiedz – „nie wiem co robić”… a potem zleć to Wszechświatowi.

Ludzie mówią – Ale przecież to ja jestem Wszechświatem. No cóż, to teraz wiesz, do kogo się zwrócić [publiczność się śmieje]. Chodzi o to – ty jesteś tym Jednym, ale to Jedno przywołuje siebie i wtedy Jedno pojawia się w sobie. Czasem ludzie rozmyślają o jedności i mówią – Och, to wszystko jest jednym, więc wszelkie wzajemne relacje, komunikacja są wymysłem, złudzeniem.  Ale to nie jest rzeczywistość. W rzeczywistości wszystko jest taką jednością, że ta jedność kontaktuje się i komunikuje ze sobą jako różne osoby. I musisz szanować, kształtować i robić z tego dobry użytek po to, żeby jedność była w pełni w tobie zintegrowana. Więc postawa – Och, wszystko jest jednym, więc nie słucham tego, co mówią ludzie, bo to wszystko jest tylko złudzeniem i kłamstwem – to tylko cwaniackie nauki duchowe.

Oj, wiem, wszystko jest jednym, więc to zwalnia mnie od bycia uprzejmym człowiekiem, od bycia kochającym i pełnym szacunku.

Już cię nie zwalnia.

Nie mam pojęcia skąd to się tu wzięło. Nie w czasie mojej warty. Szybko się tego pozbędziemy – [żartuje Matt].

Niezależnie od tego czy doświadczasz siebie jako Wszechświata, czy tylko słyszałeś o tym, że jesteś Wszechświatem, albo masz jakieś wyobrażenia na ten temat, lub cokolwiek pomiędzy – nie ma znaczenia, jaki jest twój poziom doświadczenia. Wszystko co musisz wiedzieć,  to czym jest najważniejsza duchowa decyzja, oraz że stres jest znakiem, iż musisz wzywać Wszechświat, żeby działał przez ciebie każdego dnia. Możesz uczynić z tego zabawę i przywoływać Wszechświat… przed każdym zajęciem jeśli zechcesz. Przywołuję Wszechświat, aby działał przeze mnie, gdy myję te naczynia, dla najwyższego dobra wszystkiego czym teraz jestem. [publiczność się śmieje]

Czemu nie?

Gdyby słowo Boga przemówiło do ciebie bezpośrednio, to dziewięć razy na dziesięć czy wiesz co ta boska Światłość powiedziałaby do ciebie? Powiedziałaby – Tu nie ma nic do wymyślania, po prostu mnie wezwij. Przywołaj mnie. Poproś, żeby ci we wszystkim pomóc.

Co tak naprawdę słyszysz?  Głos swojego Wyższego Ja.

To jesteś TY. Ale wiecie dlaczego większość ludzi nie doświadcza siebie jako światła swojego Wyższego Ja? Bo go nie przywołują. Próbują sami coś wykombinować. Dlaczego? Dlaczego próbujesz sam coś rozwiązywać? Skoro jesteś tym, który nie potrafi tego rozwiązać, czemu polegasz na sobie? [publiczność chichocze]. Ty jesteś tym, który nie wie jak to zrobić. Dlaczego więc to robisz? Nie byłeś w stanie tego rozwiązać przez tyle lat, to dzisiaj ma być inaczej? Niby jak? [publiczność się śmieje] Dlaczego ma być inaczej? Będzie dokładnie tak samo. Nie, dzisiaj może mi się uda… Cóż, raczej nie. [publiczność chichocze]

Tak wielu ludzi się zastanawia – Dlaczego nie mogę tego rozwiązać? Bo Życie próbuje cię przekonać, że nie wiesz jak to zrobić… więc po prostu podnieś rękę do góry i powiedz – Nie wiem jak to zrobić, wzywam Wszechświat, zrób to za mnie, dziękuję. I w takich chwilach… zastępy aniołów w niebie biją ci brawo – W końcu. W końcu to zrobił. A ty stajesz się otwartą przestrzenią, przez którą światło boskości zaczyna działać w świecie. Nadal to TY będziesz tym, który dokonuje wyborów, ale od chwili tego wyznania, od tej prośby, będziesz sprowadzał na świat właściwe, wewnętrzne zestrojenie energii i wszystko będzie inaczej, nawet jeśli będziesz dokonywał tych samych wyborów.

Ktoś, kto wzywa Wszechświat i ktoś, kto zapomina przywołać Wszechświat może dokonać tej samej serii wyborów, ale stworzyć zupełnie inną rzeczywistość w oparciu o wewnętrzne zestrojenie. Dlatego nazywam to najważniejszą duchową decyzją.

(…)

Wszystko w twoim życiu jest Bogiem starającym się zrobić na tobie wrażenie, tylko po to żebyś częściej wzywał boskość, która jest w tobie.

Spójrzcie na świat dokoła, na wszystkich tych ludzi, ich postawy, relacje – to wszystko jest boskość, więc dlaczego ciągle się sprzeczają, nie dogadują, czemu sobie nie radzą? Bo nie przywołali światła boskości i nie dali jej zajęcia.

Boskość chce robić wszystko przez ciebie i dać ci doświadczenie, że robisz to sam.

Ale gdy się upierasz, żeby robić wszystko samemu, tułasz się po tej planecie, wyciskając z siebie ostatnie poty i szukając boskości, która mówi po prostu – Wezwij mnie, przywołaj mnie swoim słowem. Wywołaj mnie, mów o mnie, wezwij mnie.

Nie wiesz jak być miły? Poproś Wszechświat, żeby zrobił to za ciebie. Nie wiesz, jak siebie kochać? Poproś Wszechświat, żeby robił to za ciebie. Nie wiesz jak być trzeźwym? Poproś Wszechświat, żeby robił to za ciebie.

W przeciwnym razie szykuj się podróż nadętego ego. [publiczność chichocze]

Nie wiesz jak otworzyć swoje czakry, poproś Wszechświat, żeby zrobił to za ciebie.

Nie wiesz co to czakra? Bóg wie. [publiczność się śmieje] Czemu Go nie poprosisz? Albo Ją – dodaje Matt z uśmiechem, puszczając oko.

Dlaczego próbujesz wymyślać instrukcję obsługi? Czemu po prostu nie pójdziesz do producenta? [ludzie się śmieją]

Zdaje się, że producent zna odpowiedź na każde twoje pytanie, prawda?

Więc czemu się do niego nie zwrócisz? Dlaczego próbujesz wykombinować wszystko sam?

(…)

Ciągle będziesz miał w życiu jakieś decyzje do podjęcia.  Jednak codziennie, niech twoją najważniejszą, niezbędną decyzją będzie rozpocząć swój dzień od przywołania właściwej energii. Robisz to i masz wewnętrzne poczucie – A zatem, podjąłem najwspanialszą i najprostszą duchową decyzję tego dnia  i teraz mogę po prostu się cieszyć tym, co przyniesie mi dzień, ponieważ właśnie dokonałem właściwego wyboru. Wszystko jest teraz wolą boskości, więc mogę się odprężyć i obserwować, jak manifestują się moje najlepsze cechy, najlepszy charakter, o ile lepsze stają się moje decyzje, ponieważ postanowiłem po prostu stać się kanałem dla woli mojej najwyższej świadomości.

I ktokolwiek stanie na mojej drodze zbliży się do zdania sobie sprawy, że jest on najwyższą wolą swojej świadomości, ponieważ to jest dar, który mu ofiarowuję. I żaden człowiek na świecie, który nie zna swojej świadomości i boskości, nie wciągnie mnie w stres, kłopoty czy ból, ponieważ wezwałem światło boskości, i teraz zamiast doświadczać tego, co jest nierozwiązane na świecie, będę doświadczał światła, którego świat jeszcze w sobie nie rozpoznał.

Dosłownie, zanim pójdziesz do sklepu, urzędu, gdziekolwiek, powiedz – Wzywam światło Wszechświata, żeby działało przeze mnie i uczyniło to doświadczenie niesamowitym. Amen. I tyle. Coś tak prostego. A potem idź do sklepu czy urzędu i patrz co się dzieje.

(…)

Dlatego nazywam to najważniejszą duchową decyzją, ponieważ to jest wszystko, co musisz zrobić przynajmniej raz rano i raz wieczorem. A w ciągu dnia, kiedykolwiek zauważysz że się stresujesz, to tylko oznacza – Oho, zatrzymaj się i zestrój na nowo. Bez względu na to, co robisz. Nawet jeśli po prostu siedzisz i czujesz się spięty. Przyznaję, że nie wiem jak się odprężyć, więc wzywam światło Wszechświata, żeby działało przeze mnie i siedziało spokojnie w moim imieniu dla dobra wszystkiego czym teraz jestem. Niech wszystkie żyjące istoty zostaną przemienione przez moje spokojne siedzenie.

To ma wielką moc. WIELKĄ.  I podkreślam, wszystkie nauki z przeszłości odegrały swoją rolę i przywiodły cię do tego momentu, ale od tej chwili musimy znacznie zmienić podejście. Nawet ludzie, którzy praktykują „kocham cię” mówią czasem – Staram się kochać siebie, ale po prostu w ogóle tego nie czuję… a więc, musisz przywołać Wszechświat, żeby działał przez ciebie i to także zrobił ZA CIEBIE.

Nie wiemy jak kochać siebie i nie traktować tego jak kolejnej procedury, która ma nam zapewnić określony rezultat. W stylu –  ’Kocham cię’ …  hmmm, czy czuję się lepiej? Hmmm… [publiczność chichocze].

Albo… jakbyś patrzył na swoje konto bankowe w internecie, [publiczność chichocze], Kocham cię… wciskasz F5 – odśwież. Wciąż to samo? Kocham cię….  No i co, czy ludzie są już inni?… Kocham cię.

Jakakolwiek jest nasza duchowa praktyka, cokolwiek mówimy, czy to jest „przepraszam”, „dziękuję za twoją pomoc”, „co mogę dla ciebie zrobić”, „kocham cię”,  NAJPIERW MUSIMY ZESTROIĆ SIĘ Z WOLĄ WSZEŚWIATA. Więc, jako uzupełnienie do Rewolucji Miłości (czyli – Kochaj to, co się pojawia), zanim zaczniesz to robić, powiedz na głos:

Wzywam światło Wszechświata,

Żeby działało przeze mnie

I w moim imieniu

Kochało mnie bezwarunkowo

Dla najwyższego dobra wszystkiego

Czym teraz jestem.

Wtedy praktykujesz „kocham cię” i to będzie zupełnie inna bajka. Wiele osób, z którymi pracuję mówi – Próbowałem tego ‘kocham cię’, ale nie jestem przekonany. Dzieje się tak dlatego, że to ego próbuje to robić… ego stara się tym kierować. To, co w istocie potrzebuje twojej miłości, próbuje nią rządzić.

Ego nie jest czymś, co próbujemy unicestwić, jest czymś co integrujemy do całości. Ego jest tu po to, żeby zostać włączone do całości przez przyjęcie twojej miłości, a nie udaje mu się przyjąć twojej miłości, jeśli próbuje sprawować nad tym nadzór.

Och – mówi ego – potrafię to zrobić, lubię zarządzać!

Zawsze przywołuj światło Wszechświata, DO WSZYSTKIEGO!

Stajesz się boskim alchemikiem w chwili, gdy mówisz- Najpierw zestroję się wewnętrznie z właściwą energią – bo odtąd wszystko na zewnątrz będzie zharmonizowane z tym wewnętrznym zestrojeniem i cokolwiek dalej się wydarzy będzie mogło być jedynie najwyższą możliwością, a akceptacja i spokój pojawią się naturalnie, bez wysiłku z twojej strony, żeby utrzymać się w tym czy innym stanie. Nie próbujesz czegoś akceptować, nie starasz się wybaczać. Akceptacja i wybaczenie wydarzają się samoistnie, gdy jesteś zestrojony. Pomyśl jakie to teraz oczywiste. O mój Boże, tak bardzo próbuję wybaczyć – wiesz ilu ludzi się tym stresuje? A stres jest znakiem, że jesteśmy zestrojeni z ego a nie z boskością.

Jeśli nie wzywasz Wszechświata, domyślnie jesteś zestrojony z ego.

Zrób to przynajmniej na początek i na koniec dnia, nie musisz robić tego przed każdym jednym zadaniem. O Boże, jeśli nie przywołam Wszechświata przed każdym zajęciem, to będę w ego! Nie chcę, żebyś tak to rozumiał. Chodzi o to, żebyś co najmniej na początku dnia wezwał światło Wszechświata, aby przez ciebie działało.

 

Wszechświat zawsze ma plan. 10 złotych reguł wolności

W tej książce Matt Kahn wyjaśnia wiele aktualnych zagadnień z tematyki duchowości i pracy z własnym wnętrzem oraz obala wiele stereotypów funkcjonujących w środowisku rozwoju osobistego. Szukasz odpowiedzi na pytanie dlaczego rzeczy, które na pierwszy rzut oka wydają się dla nas „złe”, tak naprawdę bardzo nam służą? Chcesz dowiedzieć się jaka jest rola przeciwności losu i utrudnień, które pojawiają się na naszej ścieżce? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znajdziesz właśnie w tej książce.

Share This