Tego prawdopodobnie nie wiedzieliście o znaczeniu wody dla organizmu – 15 wartościowych cytatów od dr Fereydoona Batmanghelidj

wrz 6, 2023 | Wiedza

To, że ciało składa się w 70% z wody (mózg w 85%) to oczywistość, o której słyszeli prawie wszyscy. Również prawie wszyscy zdają sobie sprawę, że bez żadnych płynów człowiek jest w stanie przeżyć zaledwie kilka dni. Dziwnym trafem na co dzień nie łączymy tych faktów z możliwością nieprawidłowego nawodnienia organizmu, a co za tym idzie różnymi chorobami cywilizacyjnymi, które są z tym bezpośrednio powiązane. Owszem świadomość dotycząca konieczności dostarczania płynów do organizmu stale rośnie, jednak na co dzień albo o tym zapominamy (brak systematyczności) albo pijemy płyny, które niekoniecznie zapewnią właściwą ilość wody w organizmie (kawa, herbata, piwo, napoje słodzone, soki itp.)

Oto 15 wartościowych cytatów dotyczących znaczenia wody w organizmie od dr Fereydoona Batmanghelidj autora książki – Nie jesteś chory, jesteś spragniony:

Czekając na uczucie pragnienia, które występuje dopiero, gdy dochodzi do zagęszczenia  płynów organizmu, tracimy właściwości energotwórcze wody w odwodnionych komórkach ciała. Jest to główny powód, dla którego powinniśmy przeciwdziałać odwodnieniu zawczasu, a nie czekać, żeby je skorygować. To nowe rozumienie roli wody w wymianie kationowej jest wystarczającym uzasadnieniem, żeby zapewnić ciału NADWYŻKĘ WODY, zamiast zmuszać je do wysuszenia i zarządzania jej deficytem.

(…)

Ponieważ pożądanym jest, żeby wszystkie komórki ciała funkcjonowały wydajnie w ramach swoich funkcji fizjologicznych, roztropnie byłoby optymalnie nawodnić organizm, a nie czekać, aż programy zarządzania wysuszeniem pobudzą pragnienie. Co więcej, ciału jest o wiele łatwiej poradzić sobie z delikatną nadwyżką wody, niż cierpieć z powodu jej niedoboru oraz być zmuszonym racjonować i przesyłać wodę do najważniejszych organów kosztem mniej niezbędnych funkcji organizmu. Rezultat ciągłego krążenia zagęszczonej krwi to w rzeczy samej prawdziwe zaproszenie dla katastrofy i rozwoju wszelakich chorób.

(…)

Wyrazistość uczucia pragnienia zanika wraz z wiekiem do tego stopnia, że odwodniona starsza osoba nie zdaje sobie sprawy, że potrzebuje wody, i nie sięgnie po nią, nawet jeśli postawi się przed nią pełną szklankę. Ludzie starsi są najbardziej schorowanym segmentem społeczeństwa, czego powodem jest między innymi oczekiwanie na uczucie pragnienia, zanim sięgną po wodę…

(…)

Gdyby na początku moich studiów medycznych ktoś zasugerował mi, że przyrost tkanki tłuszczowej jest efektem picia niedostatecznej ilości wody, powiedziałbym mu, że zwariował. Dzisiaj jednak dwa razy zastanowił bym się przed odrzuceniem poglądu, że sam fakt braku odpowiedniego nawodnienia skutkuje zwiększeniem tkanki tłuszczowej, prowadzącym do konkretnego zniekształcenia ciała.

(…)

Pozwolę sobie teraz wyjaśnić ważną kwestię dotyczącą odwodnienia. Otóż w organizmie istnieją DWIE GŁÓWNE GRUPY WODY. Jedna, to woda osmotycznie zaangażowana – która jest zajęta wieloma aspektami różnych funkcji ciała.  Ta woda nie może angażować się swobodnie w nową aktywność. Druga grupa to tak zwana wolna woda. Ona z kolei może uczestniczyć w coraz to nowych reakcjach chemicznych i ważnych czynnościach organizmu, które akurat potrzebują płynu. Na przykład, wolna woda może przedostać się do wnętrza komórek i uzupełniać niedobory wody, zanim wystąpią w nich trwałe uszkodzenia. Gdy mówię o odwodnieniu, mam na myśli BRAK WOLNEJ WODY, która potrzebna jest organizmowi do bieżącego wykorzystywania.

Prawidłowy poziom wolnej wody w organizmie może być utrzymywany jedynie przez regularne picie przez cały dzień.

(…)

Jeśli czekamy na moment, aż zaczniemy odczuwać pragnienie, żeby dostarczyć do ciała wolną wodę, płyny ustrojowe zagęszczają się, a odwodnione komórki tracą energotwórcze właściwości, które zapewnia im woda. To główny powód, dla którego zdecydowanie powinno się zapobiegać stanowi odwodnienia, zamiast czekać i później go naprawiać.

(…)

Niezwykle istotne jest zrozumienie, że wnętrze komórki ulega drastycznemu odwodnieniu, gdy ciału brakuje wody. Podczas odwodnienia, 66% ogółu niedoboru wody kompensowane jest z wnętrza komórek, 26% z płynu pozakomórkowego, a jedynie 8% z krwi w układzie naczyniowym, tworzącym sieć naczyń krwionośnych i zachowującym integralność układu krążenia. W ten sposób odwodnionym komórkom zaczyna brakować energii. Ich odwodnienie przejawia się różnego rodzaju symptomami niskiej wydajności funkcji organizmu. Najbardziej wrażliwym na ten problem organem ciała jest mózg.

(…)

Są  trzy główne powody, dla których tkanka mózgu to w 85% woda i dlaczego ona zawsze się jej domaga. Jeżeli pomylisz to pragnienie z głodem – a oba te odczucia są do siebie podobne – doprowadzisz do stanu, który sprzyja przedwczesnemu starzeniu się, chorobom, destrukcji, i przedwczesnej śmierci. Otyłość, depresja i rak to tak naprawdę trzy z wielu etykiet, którymi medycyna opatrzyła zabójczy proces ciągłego i nieumyślnego odwodnienia organizmu.

(…)

Po wypiciu szklanki wody, przez okres około dwóch godzin, będzie ona stymulować wydzielanie jednego z najważniejszych hormonów jelita, motyliny. Motylina działa bardzo podobnie jak serotonina. Serotonina z kolei jest najważniejszym ze wszystkich neuroprzekaźników w mózgu – reguluje wszystkie reakcje fizjologiczne mózgu na bodźce zewnętrzne. Ludzie cierpiący na depresję nie wytwarzają wystarczającej ilości serotoniny. Zażywają leki, które mają na celu podniesienie jej poziomu. Ludzie zdrowi posiadają wystarczająco dużo serotoniny, zarówno w swoich mózgach, jak i układach nerwowych. Kiedy woda pobudza wydzielanie motyliny, jednocześnie informuje mózg, że jest ona dostępna w wystarczającej ilości,  a pragnienie zostało ugaszone. Motylina jest więc hormonem sytości.

Motylina (hormon jelita aktywowany przez wodę) stymuluje ruchy robaczkowe jelit oraz wymusza przepychanie ich zawartości w kierunku „wyjścia”. Działa zatem jak naturalny środek wypróżniający. Dlatego też wypicie dwóch szklanek wody z samego rana będzie o wiele bardziej skutecznym środkiem przeciwko zaparciom oraz stymulującym pracę jelit niż wszystko inne – jest też środkiem całkowicie naturalnym, którego ciało pragnęło (i pragnie) przez cały czas. Organizm nie będzie już musiał wyciskać ostatniej kropli wody z zawartości jelit, dzięki czemu ruchy jelit, które powinny być zdrową i naturalną rutyną, nie będą bolesne.

(…)

Depresja jest jedynie medyczną etykietką, określającą fizjologiczny stan odwodnionego mózgu, który nie jest w stanie wykonywać swoich zaawansowanych zadań. W zależności od tego, na którą część mózgu odwodnienie ma większy wpływ, tworzy się coraz to nowe podzestawy ciekawych etykietek dla nazywania tego samego, podstawowego problemu. Ponieważ nadużywanie żargonu jest domeną „wykształconych specjalistów”, zwykły brak wody i surowców, które woda transportuje, stał się fundamentem, na którym zbudowano psychiatrię jako dziedzinę nauk medycznych. Różnica pomiędzy psychologią i psychiatrią tkwi w tym, w jaki sposób traktuje się pacjenta. W przypadku tej pierwszej próbuje się wyciągnąć go z jego rozterek rozmową, a w przypadku drugiej – faszeruje się go lekami w celu odzyskania równowagi.

(…)

Ból to sygnał pragnienia. Podobnie jak susza zagraża przetrwaniu lokalnej roślinności, susza we wnętrzu organizmu zagraża przetrwaniu życia w dotkniętych nią obszarach ciała. Symbolicznie, ból jest wołaniem o pomoc poprzez pulę genów w obszarze dotkniętym odwodnieniem, który nie może być oczyszczony ze szkodliwych,  toksycznych odpadów.

Mechanizm powstawania bólu jest prosty. Kiedy w organizmie krąży zbyt mało wody, która mogłaby usunąć szkodliwe pozostałości  metabolizmu z obszaru dotkniętego suszą, a kwaśne produkty uboczne przemiany materii stale narastają, to na określonym poziomie kwasowości – poziomie, który powoduje zniszczenia genów –  kininogen, wrażliwa na kwas substancja w tkance nerwowej, przekształca się w kininę. Kinina sama w sobie jest substancją, która powoduje ból.

(…)

Odpowiednie nawodnienie powinno być pierwszym krokiem, żeby przynieść ulgę w KAŻDYM RODZAJU BÓLU. Picie odpowiedniej ilości wody jest tu prawdziwie boskim rozwiązaniem. Zaufaj wodzie i sprawdź ją, jako naturalny środek przeciwbólowy.

Wyciszanie bólów przy pomocy jakiejś substancji chemicznej stało się obowiązującym trendem naszych czasów, a odbywa się niestety bez wiedzy na temat dalszych implikacji sygnałów bólowych i ich niebagatelnego powiązania z poziomem zakwaszenia organizmu. Ból oznacza, że jakiś obszar w ciele jest odwodniony, zakwaszony i niedotleniony. Może to spowodować poważne uszkodzenie struktury DNA komórek tego rejonu.

(…)

Lekarze specjaliści ograniczają swoją odpowiedzialność do tego czy innego aspektu części mechanicznych ciała, i nie zajmują się kilkoma różnymi chorobami jednocześnie. W większości zapomnieli swoją wiedzę z zakresu fizjologii i nabrali umiejętności sprawiania krótkotrwałej ulgi przy pomocy leków chemicznych. Jednak kiedy stosujemy środki przeciwbólowe, nie pozbywamy się przyczyny bólu; ciało nadal jest zakwaszone, co powoduje dalsze objawy i uszkodzenia, które mogą już wykraczać poza obszar wiedzy jednego specjalisty. Kończy się to niestety tym, że pacjenci chodzą od jednego lekarza do drugiego tylko po to, żeby różnorodne objawy zapotrzebowania organizmu na wodę zagłuszać różnymi substancjami chemicznymi. Powstawanie nowotworu to właśnie jedna z oznak, że nasz organizm pilnie domaga się wody. To  strategia przetrwania, którą stosuje każda komórka w przypadku gdy znajdzie się w niekorzystnym dla siebie środowisku.

(…)

Początek odwodnienia może być na przykład konsekwencją stosowania środków moczopędnych, przepisanych przez lekarza w celu obniżenia ciśnienia krwi, który nie zdaje sobie sprawy, że nadciśnienie samo w sobie jest jedną z oznak odwodnienia – jednym ze sposobów organizmu na radzenie sobie z brakiem wody. W takiej sytuacji woda musi zostać wtłoczona do wnętrza komórek, mimo że krew ją stamtąd bezustannie pobiera… potrzebne jest więc dodatkowe ciśnienie, żeby wtłoczyć wodę przez membranę tych niezwykle ważnych, lecz odwodnionych komórek.

W skrócie wzrost ciśnienia, potrzebny do awaryjnego zaopatrzenia organizmu w wodę, został zaszufladkowany jako nadciśnienie. Leczy się je farmaceutykami, które jeszcze bardziej odwadniają organizm – środkami moczopędnymi. Tymczasem woda sama w sobie jest najlepszym naturalnym środkiem moczopędnym jaki istnieje! Wyobrażasz to sobie? Tak! W najbardziej zaawansowanym kraju na świecie (USA – przyp. red.), ponad 60 milionów odwodnionych ludzi uważa się za nadciśnieniowców i taką właśnie terapię przechodzi każdego dnia.

(…)

Ciało zbudowane jest głównie z wody, jednak większość tej wody jest niedostępna dla nowych procesów. „Stara woda”, którą wypiłeś wczoraj, czy nawet kilka godzin temu, jest już historią. Musisz stale i regularnie dostarczać wodę swojemu organizmowi, żeby ten był w stanie sprawnie funkcjonować. W przeciwnym razie ciało wpada w błędne koło, poświęcając wykonanie jednej czynności dla drugiej, co jest dla niego niezwykle stresujące, i powoduje zakwaszenie – idealne warunki dla rozwoju chorób.

(…)

Ciało potrzebuje nie mniej niż dwa litry czystej wody dziennie oraz trochę soli w celu zastąpienia ich naturalnego ubytku poprzez oddawanie moczu, oddychanie i pocenie się. Mniejsza ilość spowoduje obciążenie nerek, które będą musiały ciężej pracować, żeby zagęścić mocz i wydalić więcej toksyn w jak najmniejszej ilości wody. To wyjaśnia, dlaczego tak wielu ludzi potrzebuje dializ w ostatnich latach swojego radykalnie skróconego życia.

Ogólnie rzecz biorąc, średniej wielkości ciało potrzebuje niecałe cztery litry wody na dobę. Dwa litry dostarczasz mu w formie wolnej wody; pozostałe dwa pochodzą z metabolizmu oraz wody zawartej w innych płynach i pożywieniu. Ciało potrzebuje tych czterech litrów do produkcji około dwóch litrów moczu – jest to ilość, która nie pozwoli, żeby twoje nerki były przeciążone ciągłym zagęszczaniem moczu.

 

 

Share This