Bądź dla siebie delikatny!

mar 12, 2023 | Wiedza

Obecnie wielu ludzi funkcjonuje nawykowo w trybie chronicznej aktywacji współczulnego układu nerwowego, charakteryzującej się ciągłym poczuciem zagrożenia, przymusem nieustannego działania i związanym z tym napięciem, pędem oraz pośpiechem, przy jednoczesnym względnym odcięciu od siebie (zamrożeniu). Potrzebujemy nauczyć się przełączania na tryb odpoczynku – aktywacji układu przywspółczulnego – ponieważ tylko w ten sposób możemy prawdziwie i głęboko poczuć siebie, przetworzyć potłumione ładunki emocjonalne, odzyskać kontakt z wewnętrznym prowadzeniem i zacząć budować świat w oparciu o zaufanie do siebie i własną wewnętrzną mądrość, zamiast o poczucie zagrożenia, lęk i wewnętrzną walkę.

Jeśli więc masz poczucie, że nie potrafisz samodzielnie nawiązać kontaktu ze swoimi przytłaczającymi doznaniami, ponieważ mogą cię przygnieść i rozregulować, a odczuwanie przepływu energii w ciele to dla ciebie zupełna abstrakcja, nie oznacza to, że coś jest z tobą nie tak, albo że nie dysponujesz zdolnością bycia obecnym tu i teraz, doświadczania przyjemności przepływu życia czy radości i miłości, którymi jesteś.

Ta zdolność jest WRODZONA i wszyscy ją mamy! Ty również.

Ale najwyraźniej przeszedłeś coś bardzo trudnego. Coś, z czym musiałeś sobie poradzić poprzez odcięcie się od pewnych części siebie. Doświadczenia, które stały się twoim udziałem, mogły utrwalić w tobie poczucie zagrożenia i emocjonalną nadreaktywność. Przeżyłeś coś, z czym poradziłeś sobie najlepiej jak potrafiłeś i najlepiej jak było to możliwe – strategie, które zastosowałeś, zapewniły ci przetrwanie. I nie ma na świecie ani jednej osoby, która poradziłaby sobie lepiej od ciebie w tych okolicznościach i warunkach co ty, będąc na twoim miejscu.

Jeżeli doświadczyłeś w życiu poważnych traumatycznych sytuacji, twój proces uzdrawiania wymaga szczególnej delikatności. Nie wymuszaj na sobie uwalniania na siłę jakichkolwiek traum, przekraczania w sobie czegokolwiek. Zaufanie do własnego procesu, praca nad podnoszeniem poczucia bezpieczeństwa, wspieranie układu nerwowego w samoregulacji i łagodność wobec siebie przyniosą ci zdecydowanie lepsze rezultaty. Nie tylko zminimalizujesz ryzyko regresji i retraumatyzacji, które mogłyby jeszcze bardziej pogłębić twoje urazy i rozregulować ciało, psychikę i układ nerwowy, ale także znacznie zwiększysz swoje szanse na uzdrowienie. Im bezpieczniej będzie się czuło twoje ciało i wnętrze, tym więcej ci się ukaże i tym więcej się w tobie uzdrowi.

Tekst pochodzi z książki Karoliny Bochenek – Potęga wrażliwości

Foto: archiwum prywatne autorki

Share This