Wszystko jest mile widziane

lut 10, 2023 | Wiedza

Czasem możesz się zastanawiać… mimo całej pracy, którą wykonywałeś nad sobą przez te wszystkie lata, tych wszystkich książek o doskonaleniu siebie, które przeczytałeś, wszystkich tych duchowych warsztatów i sesji terapeutycznych, w jakich brałeś udział… dlaczego chwila obecna wciąż wydaje się taka… niekompletna? Niedokończona? Nierozstrzygnięta?

Dlaczego, po tych wszystkich latach, twoje serce nadal czuje się kruche, rozbite i tkliwe? Dlaczego twoje myśli nie przestają gonić i kłębić się jak szalone, pomimo, że próbowałeś je uciszyć czy uspokoić za pomocą każdego rodzaju techniki pochodzącej od każdego, mającego szczere chęci, duchowego guru, terapeuty czy życiowego doradcy? Dlaczego wciąż czujesz, że jesteś daleko od miejsca, w którym miałeś nadzieję się znaleźć do tej chwili?

Czasami ten moment sprawia wrażenie takiego… niemożliwego do przyjęcia, prawda? Wydaje się tak pozbawiony bezpieczeństwa, niewygodny, niespokojny, nudny albo bolesny, że pragniemy być gdziekolwiek indziej, byle nie tu. Niekiedy akceptacja, miłość, spokój, poddanie, radość, zachwyt, wysokie wibracje, uzdrowienie i duchowe przebudzenie zdają się być szczęśliwym marzeniem… przeznaczonym dla innych ludzi.

Czasami masz wrażenie i czujesz, że w jakiś sposób musisz być chyba całkiem popsuty albo uszkodzony.

Chcę, żebyś to usłyszał i nie przestawał słyszeć tej prostej nauki, która mnie samemu uratowała życie. Wszystko jest z tobą w porządku. Jesteś dokładnie tam, gdzie powinieneś być w tym momencie, przeżywasz takie doświadczenia, które masz przeżywać, czujesz ból lub dyskomfort, lub pragnienie, lub odrętwienie, albo niekompletność, które masz odczuwać albo nie odczuwać… w tej dokładnie chwili swojego życia.

Tak naprawdę chwila, która właśnie trwa nigdy nie może pójść źle, podobnie jak pogoda nigdy nie może się nie udać. Owszem, możemy nie lubić deszczu czy mgły, ale ostatecznie musimy zaakceptować, że to się dzieje i nie jest jakimś kosmicznym błędem ani karą od jakiegoś mściwego czy sadystycznego boga. To nasz opór wobec chwili, nasze, często nieświadome, próby odepchnięcia myśli i uczuć, i pragnień, ucieczki od nich, porzucenia, a nawet zniszczenia ich w sobie są tym, co tworzy tak dużo depresji, stresu, niepokoju i lęku, a ostatecznie wyczerpania oraz duchowego i psychicznego wypalenia. Odmawianie bycia tutaj, w momencie, w którym jesteśmy, dokładnie w tym, który trwa i w którym teraz jesteśmy, osłabia nas, męczy, skazuje na bezsilność, wyczerpuje, podobnie jak przeklinanie mgły czy wrzeszczenie na spadające krople deszczu.

No dobrze, zatem w jaki sposób możemy powitać i przyjąć chwilę obecną? W jaki sposób wydarza się to poddanie „temu, co jest”? Czy jest to coś, co możemy „zrobić”, czy raczej coś, co dzieje się dzięki łasce? Czy jest możliwe powitać i przyjąć te niemile widziane lub niechciane części nas samych, nudę, dyskomfort, wewnętrzny żar i lód, i mgłę, sam w sobie brak akceptacji?

Oto czego się nauczyłem – nawet nasza depresja, lęk i wyczerpanie zawierają w sobie najwyższą inteligencję i leczącą siłę. Po prostu nie ma żadnej części nas, która jest niewłaściwa czy zła, nieludzka czy z natury niegodna lub haniebna. Nie istnieje żadna część nas, która jest „nie-duchowa” czy grzeszna, lub niewarta miłości. Twój smutek, twój strach, twoje pragnienia, wątpliwości, twoje najgłębsze uczucia samotności i rozpaczy – nawet pragnienie, żeby umrzeć, jeśli się pojawia – nie są błędami, nie są chore ani złe, ani niewłaściwe, nie są oznaką twojej porażki, ani brakiem duchowego czy psychicznego rozwoju. To są ważne części ciebie, czcigodni goście chwili obecnej, tęskniący po prostu za tym, żeby ich dotknąć  miłością, zrozumieniem i oddechem. Twoje „zranienia” nie są wynaturzeniami ani błędami w twoim systemie, ani znakami, że jesteś nie do naprawienia lub jesteś „zbyt wrażliwy” na ten świat – one są ołowiem, surowym metalem, nieprzetworzonymi aspektami twojej psychiki czekającymi na alchemiczną przemianę w złoto. Po prostu nie ma takiej części ciebie, która nie ma swojego miejsca. Nie ma takiej pogody, która jest niemile widziana na niebie twojej świadomości.

Jeff Foster – Nigdy nie byłeś popsuty

Share This