Nareszcie ŻYJĘ! … I co dalej? Kontynuacja bestsellerowej pozycji Białego Wiatru!

maj 27, 2023 | Wiedza

“Nareszcie ŻYJĘ … i co dalej?” to poruszająca kontynuacja wcześniejszej książki Paula Davida, w której autor dzieli się swoją dalszą drogą do wykroczenia ponad własne lęki i osiągnięcia pełni życia.

W tej książce nie znajdziesz listy technik, zasad czy metod do walki z lękiem… bo ich nie potrzebujesz. Jestem pewien, że wypróbowałeś ich wystarczająco dużo i wciąż nie znalazłeś większej ulgi. Techniki, zasady i metody zwykle wymagają wysiłku i w większości są oparte na tłumieniu uczuć, co jest całkowicie błędnym podejściem. Lęk jest sposobem twojego mózgu, umysłu i ciała na powiedzenie ci, że już przesadzasz z wysiłkiem, zarówno psychicznym, jak i fizycznym, więc ostatnią rzeczą, jaka jest wymagana, jest dodawanie większej ilości wysiłku.

Jeśli chcesz uwolnić się z więzienia, w którym obecnie się znajdujesz, i na nowo odkryć prawdziwego siebie, ta książka da ci wszystkie odpowiedzi, których potrzebujesz. Paul David

Przeczytajcie kilka fragmentów z nowej książki!

  1. Kiedy mierzysz się z lękami, te myśli pojawiają się głównie przez to, że masz w sobie ogromne pokłady niespokojnej bądź pełnej lęku energii, która przejawia się przykrym i w niektórych przypadkach obsesyjnym sposobem myślenia. Znam takie osoby, które natychmiast zrozumiały ten prosty fakt i już nigdy nie wzięły żadnej lękliwej czy natrętnej myśli na poważnie. Dzięki temu, że zdały sobie sprawę, że takie myśli nie mają żadnego realnego znaczenia, ostatecznie pozbyły się strachu przed nimi. Kiedy znika ten strach, takie myśli nie otrzymują już uwagi ani poważania [z twojej strony] i są postrzegane jako strumień negatywnej bądź niespokojnej energii, który po prostu jest uwalniany z ciała.
  2. Ludzie mówią nieraz – „Tak, ale kiedy pomyślę coś złego, to potem czuję się paskudnie. Dlatego staram się powstrzymać lub kontrolować myśli. Łatwo ci mówić: ‘Pozwól im swobodnie przepłynąć’, ale one naprawdę mnie niepokoją i wywierają na mnie wpływ”. Odpowiadam wtedy – „To nie myśl jest problemem ani powodem, dla którego reagujesz emocjonalnie. Powodem, dla którego tak silnie reagujesz, jest twój strach przed tą myślą i opór wobec niej. To twoja pełna identyfikacja wywołuje reakcję emocjonalną, a nie myśl sama w sobie. Na początku moje własne myśli wcale się nie zmieniły, ale moje utożsamianie i strach wobec nich już tak. Dlatego nie towarzyszyły im żadne reakcje z mojej strony i dlatego przestały kontrolować moje zachowanie.
  3. Kiedy jesteśmy w dołku, wtedy wewnętrzny krytyk wydaje się poniżać nas dużo bardziej. Kiedy natomiast jesteśmy w lepszym nastroju, wtedy ten głos potrafi niemal zamilknąć lub w rzadkich przypadkach powiedzieć, jacy jesteśmy wspaniali i kochani. Ta ciągle zmieniająca się narracja jednoznacznie pokazuje, że w istocie nie ma prawdy w tej osobistej strukturze myślowej… to, co się zmienia, nigdy nie może być prawdziwe.Zwykle patrzymy na życie przez pryzmat naszego aktualnego postrzegania siebie, a nie tego, jak jest naprawdę. Kiedy znajdowałem się w swoim najgorszym stanie, myślałem, że przyjaciele nie będą chcieli spędzać ze mną czasu… że moja partnerka odejdzie… a ja nie jestem już interesujący. Mój wewnętrzny krytyk przeszedł w tryb nadmiernej aktywności i wierzyłem w każde jego słowo. Teraz wiem, że były to wierutne bzdury i żadna osoba nie opuściła mnie, ani nie myślała o mnie gorzej. To wszystko było zaledwie odbiciem tego, co myślałem o sobie w tym czasie – NIE BYŁO RZECZYWISTOŚCIĄ.
  4. Jak być może już zdałeś sobie sprawę, istnieje bardzo proste wyjaśnienie, dlaczego czujesz się tak, jak się czujesz. Twój mózg jest przepracowany, co jest powodem, dla którego możesz się czuć niespokojny i drażliwy. Dodatkowo może ci być trudno trzeźwo myśleć, a także możesz miewać natrętne myśli i różne obsesje. Kluczem do odzyskania zdrowego i posłusznego umysłu jest redukcja nakładu pracy, jaką wykonuje mózg. Ale powodem, dla którego większość ludzi nie jest w stanie tego ograniczyć, jest to, że zwracają się ku temu, co powoduje problem i jeszcze bardziej podnoszą aktywność umysłu, przez co mózg nigdy nie dostaje odpoczynku, którego tak bardzo pragnie, żeby móc się uzdrowić. Wielu ludzi omija ten punkt i spędza cały swój czas, używając umysłu, żeby próbować rozwiązać swoje problemy, martwiąc się, próbując naprawić i ciągle analizując swoje samopoczucie.
  5. Chciałbym z całą mocą podkreślić, jak bardzo ważne jest, żebyś teraz zostawił swój umysł w spokoju, aby mógł się wyleczyć, i żebyś pozwolił, aby cały jego impet osłabł. Robiąc to, prawdopodobnie nadal będziesz się czuł tak, jakby twój umysł był zdezorientowany, i przez jakiś czas on może nadal nie funkcjonować poprawnie, ale nie martw się… to jest całkowicie normalne. Aby ten pęd zmalał, po prostu musisz dać umysłowi pełną swobodę tak długo, jak będzie tego potrzebował. Jeśli chce być głośny, niech będzie głośny. Jeśli chce mieć obsesję, niech ma obsesję. Jeśli chce wytwarzać kłębowisko szalonych myśli, pozwól mu na to. Nie walcz ze swoim umysłem – jedyne, co osiągniesz, to zmęczysz się psychicznie i sprawisz, że będzie w jeszcze większym chaosie.
  6. Najlepsza rada, jaką mogę dać komukolwiek jest taka, że nigdy nie chodzi o to, żeby ciągle czuć się dobrze – chodzi o to, żeby przyjąć siebie takim, jakim się jest, niezależnie od tego, przez jakie doświadczenie akurat przechodzimy. To jest to, co ostatecznie przyniesie wewnętrzny spokój. Prawa natury mówią wprost, że wszystko samo się równoważy, kiedy zostawia się to w spokoju. My nie jesteśmy wyjątkiem, ponieważ wszyscy jesteśmy częścią natury.
  7. Nie wszyscy możemy rzucić pracę i przenieść się do winnicy we Francji, ale wszyscy możemy dokonać pewnych zmian, które pomogą nam prowadzić szczęśliwsze i bardziej bezstresowe życie, nawet jeśli oznacza to tylko nowe nastawienie. Wystarczy, że nauczymy się nie brać życia tak poważnie i po prostu pozwolimy mu się toczyć, razem ze wszystkimi dobrymi i złymi dniami, które mogą nadejść. Naucz się doceniać to co masz, zamiast myśleć o tym, czego nie masz. Niekiedy jedyne, czego potrzebujesz, to nowe podejście i nowa perspektywa na życie, żeby wydało się inne, bardziej przyjazne i mniej wrogie – żeby było czymś, z czego czerpiesz przyjemność, zamiast tym, czym stale się zamartwiasz.
  8. Zaangażuj się w codzienne życie, a będziesz myśleć o życiu, zaangażuj się w temat lęku, a jedyne, o czym będziesz myśleć, to lęk.
  9. Kiedy słyszę, jak ktoś mówi – „Ale jak mam nie próbować zmienić mojego stanu, kiedy czuje się tak okropnie?”, odpowiadam – „A czy próby wyparcia tych emocji kiedykolwiek coś zmieniły? To właśnie twoje wysiłki, żeby nie czuć się okropnie sprawiają, że czujesz się okropnie, bo jedyne co robisz, to tworzysz jeszcze więcej wewnętrznego konfliktu i dodatkowego stresu. Wystarczy, że pozwolisz uczuciu lub emocji ujawnić się i swobodnie przez ciebie przepłynąć, a będziesz zaskoczony, o ile szybciej zniknie i o ile mniej na ciebie wpłynie.
  10. Najlepszym sposobem na uwolnienie się od lęku lub jakiejkolwiek niewygodnej emocji jest pełne pozwolenie na jej doświadczanie. Żeby wyjść poza cierpienie, musimy poczuć właśnie te uczucia, których próbujemy unikać. Paradoks polega na tym, że bycie przygotowanym na odczuwanie i doświadczanie lęku w dłuższej perspektywie prowadzi do jego zmniejszenia. Oznacza to również, że nie unikasz już miejsc, w których twój niepokój może wzrosnąć. W ten sposób przeuczasz twój umysł, że jakakolwiek lękliwa reakcja nie jest już konieczna, zarazem pozwalając na uwolnienie zapasów niespokojnej energii.
Share This