Powiedzieć chaosowi TAK!

lut 17, 2023 | Wiedza

To takie wyczerpujące starać się być dobrym, uprzejmym, życzliwym, kochającym, bezinteresownym, nienagannym, doskonałym, najlepszym, wysoce rozwiniętym, najbardziej duchowym. Wielka to ulga, gdy zaczynasz pozwalać sobie  być znowu niedoskonałym i ludzkim, kiedy zaczynasz błogosławić pogmatwanie swojego bezbronnego, wiecznie zmieniającego się i nieprzewidywalnego ludzkiego ja.

Trauma jest po prostu „zablokowaną życiową energią”, spontanicznymi uczuciami, pragnieniami i impulsami, którym nie pozwolono popłynąć kiedy po raz pierwszy pojawiły się w ciele. Może wtedy nie było bezpiecznie pozwolić, żeby poruszyły się w tobie przejmujące myśli i uczucia, impulsy i pragnienia, a ciebie nie nauczono jak ich doświadczać czy wyrażać w bezpieczny sposób. Nie wiedziałeś jak pozwolić im ukazać się w tobie, jak je uszanować, kochać, pozwolić im przepłynąć. I dlatego te energie – przerażenie, wściekłość, samotność, rozpacz, lęk, podniecenie, radość, pragnienie – utknęły i zamarły w twoim ciele, głodne ciepła, głodne tlenu, głodne światła, zaufania i uwagi. To nie twoja wina, moja droga, mój drogi. Ty tylko próbowałeś być kochanym i ochronić siebie przed zranieniem.

Och! Ta prawda, którą chciałeś wypowiedzieć! Te słowa, które chciałaś wykrzyczeć. Te łzy, które pragnąłeś wypłakać. Te niekontrolowane, szalone sposoby w jakie chciałeś poruszyć swoim ciałem. Te zdrowe ludzkie reakcje, potrzeby, pragnienia, tęsknoty, które inteligentnie wyparłeś, żeby zdobyć miłość, pozostać bezpiecznym, a nawet żywym.

Ta autentyczność, którą twoje ciało potrzebowało wyrazić, ale nie mogło.

Dobra wiadomość jest taka, że dziś jest nowy dzień. Wszystko co, utknęło i zostało zablokowane w tobie wczoraj, dziś może dostać pozwolenie, żeby znowu się poruszyć, w bezpieczeństwie obecnej chwili. Teraz jest jedynym miejscem, gdzie życie może się wyłonić, być przetrawione i uzdrowione (zwrócone do całości). To będzie wymagało odwagi, gotowości, żeby poczuć dawny ból i oddychać do niego, i zaufać dziś ciału, zamiast poddawać się umysłowi i jego starym lękom.

W bezpieczeństwie swojej własnej obecności, lub w bezpiecznej obecności innej istoty (wyobrażonej lub rzeczywistej), która może cię trzymać i zaufać twojemu procesowi, czy możesz zwrócić się ku temu obolałemu miejscu, zaciśniętemu miejscu, ciemnemu miejscu, zranionemu miejscu, przerażonemu miejscu, niespokojnemu miejscu i wnieść do niego światło swojej świadomości, światło miłości? Bo to właśnie miłość prawdziwie uzdrawia. Miłość, która wita i przyjmuje wszystko.

To czego życie pragnie, to jedynie płynąć w tobie, tańczyć, wibrować, trząść się, drżeć, dygotać i przepłynąć do końca. Impulsy i potrzeby, pragnienia i powołania, które uznałeś, że są „chore”, albo „niebezpieczne”, albo „niewłaściwe”, „złe”, czy „karygodne”, zawsze były naturalne, normalne, i zdrowe… nasycone nieskończoną inteligencją. Nie zniszczą cię ani nie złamią, gdy teraz zwrócisz się w ich stronę i dasz im miłość i atencję… i bezpieczne przejście, na które zawsze zasługiwały. Nie musisz im „ulegać”, ani być im posłusznym. Nie musisz ich wcielać w życie. Tylko je poczuj, oświetl światłem kochającej świadomości. Pokłoń się, jakbyś kłaniał się czemuś nieskończenie cennemu i świętemu w sobie.

Bądź ogromnym Sercem, kochającym, pełnym ciekawości, witającym Sercem. Ufaj tej inteligentnej ciemnej burzy uczuć, kiedy się pojawia, huczy i mija w swoim własnym czasie. Twoje zranienia,  twoje wzburzone i pełne smutku miejsca, twoje niedoskonałości, nie są błędami… są miejscami w tobie, które rozpaczliwie pragną miłości… czekają, żeby przeniknęło je zaciekawione Światło.

Zatem krzycz, trzęś się, dygotaj, drżyj, szlochaj, poć, wątp w swoje zdrowe zmysły, uczyń święty chaos – jesteś wojowniczką, jesteś wojownikiem, żyjesz, zdrowiejesz i uczysz się rozgrywać życie na nowo. Przez ból, do chwały!

Jeff Foster – Nigdy nie byłeś popsuty

Share This