Niektórzy mówią: błogosław świat, a sam zostaniesz pobłogosławiony. Rzeczywiście, gdy przyjmujemy takie podejście, wszędzie dookoła zauważamy coraz więcej piękna, dobra, życzliwości i miłości. Wciąż ich doświadczamy, ponieważ się otwieramy, przestrajamy na ich zauważanie i sami nimi emanujemy.
Jednak nie zawsze potrafimy błogosławić światu czy innym, zwłaszcza gdy ogarniają nas przykre, przytłaczające uczucia, z którymi trudno sobie poradzić i z którymi nieraz próbujemy walczyć. Zachęcam cię zatem do tego, żeby wykorzystać takie momenty czy okresy w swoim życiu jako okazję do zaangażowania się w praktykę żarliwego błogosławienia SAMEMU SOBIE. Błogosław w sobie wszystko, co się pojawia – wszystko, co tylko przyjdzie ci do głowy, łącznie z różnymi częściami ciała, w których możesz odczuwać dyskomfort lub przeciwnie, w których odczuwasz życie i które wiernie ci służą. (To doskonała praktyka również dla tych, którzy wciąż mają wiele czasu i uwagi dla innych, a brakuje im tego dla samych siebie).
Będą takie okresy w życiu, w których to właśnie TY będziesz najbardziej potrzebował swojego błogosławienia.
Możesz błogosławić absolutnie wszystkie swoje uczucia, doznania i pragnienia. Zaczynaj taką sesję błogosławienia od siebie, żeby napełnić się tą rozświetlającą energią, a potem – jeśli tak poczujesz – przejdź do innych i odczuwaj, jak energia życzliwości i dobra rozpływa się dalej i szerzej.
Dla przykładu, jeśli borykasz się z zazdrością lub zawiścią, sprawdź, co znajduje się pod nimi i pobłogosław swoje jakże mocne pragnienie doświadczania szczęścia i spełnienia w życiu. Pobłogosław istnienie każdej rzeczy lub jakości, której tak bardzo pragniesz. Pobłogosław cały swój ból związany z tym, jak bardzo ci tego dotąd brakowało. Pobłogosław wszystkim ludziom, którzy tak jak ty, pragną tego samego i być może nigdy tego nie doświadczyli i wątpią, czy kiedykolwiek jeszcze doświadczą. Pobłogosław to pragnienie w sobie i w innych ludziach. Głęboko je uhonoruj.
Błogosław swoje pragnienie doświadczania piękna, dobroci, miłości i dobrobytu, jeśli masz wrażenie, że właśnie tego ci brakuje. Błogosław te jakości w świecie.
Błogosławienie jest odkrywaniem, że jesteś miłością, bo niezależnie od tego, czego doświadczyłeś, a nawet jak bardzo „złe” wydają się twoje odczucia, zawsze możesz coś pobłogosławić. Zawsze możesz połączyć się z tą częścią siebie, która potrafi błogosławić i emanuje życzliwością.
Błogosławienie to – obok wyrażania wdzięczności i pozwalania (powierzania się Duchowi) – najszybszy i najprostszy sposób przełączania się na pasma miłości i rozświetlania swojego wnętrza.
Ludzie pytają, jak to robić, żeby żyć w pięknych wibracjach.
Trudno żyć miłością i świadomością jedności, kiedy nie poświęcamy ani chwili, żeby POBŁOGOSŁAWIĆ SWOJE WŁASNE SERCE, wszystkie swoje zmagania i uczucia, a także skrywające się za nimi potrzeby i pragnienia.
Błogosławienie to jedna z najprostszych na świecie praktyk, które natychmiast łączą cię z najzdrowszą i najpiękniejszą częścią twojej Istoty (twoim DUCHEM, czy też prawdziwym JA). Z tego miejsca obejmujesz w sobie Człowieka.
Tekst: Karolina Bochenek – Potęga wrażliwości