Dlaczego tworzenie wymaga naszego aktywnego udziału

lut 10, 2023 | Wiedza

Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się nad tym, dlaczego niektórzy ludzie wydają się żyć urokliwym życiem, pełnym zabawy i szczęścia, podczas gdy inni ciągle pracują, zmagają się i wciąż mają pecha? Spotkałam na tej ścieżce wiele osób, które są sfrustrowane, ponieważ pomimo ich całego wizualizowania, wybierania, wyobrażania sobie, nakazywania i pozwalania, rzeczy po prostu nie płyną. To, czego nie widzą, to fakt, że życie już precyzyjnie urzeczywistnia ich wybory, ale odpowiada raczej na te prawdziwe, a nie umysłowe ambicje. Problem polega na tym, że kiedy traktujemy duchowość jako nasze hobby, zamieniamy mądrość i wgląd w duchowe banały i dystrakcje.

Ile razy słyszałeś lub nawet powiedziałeś coś podobnego – Wybieram dostatek. Pozwalam energii, żeby mi służyła. Robię wszystko, co powinienem. Dlaczego to nie pojawia się w moim życiu? To uzasadnione pytanie. A przecież Adamus (cytując Tobiasza) powiedział kiedyś – Wszechświat spiskuje, żeby spełnić twoje pragnienia1. Powtarzał również niezliczoną ilość razy, że „cała energia służy Mistrzowi”. Abraham Hicks i inni nauczyciele podkreślają, że wszystko zależy od twojej wibracji. Więc jeśli pragniesz, nakazujesz i wibrujesz tym, czego chcesz, dlaczego to się nie pojawia?

Jedną z największych przyczyn rozbieżności jest to, że tworzenie wymaga naszego aktywnego udziału. Nie wystarczy powiedzieć – Chcę tego… czy – Wybieram to…, a potem usiąść wygodnie i zaczekać, aż się pojawi. Wszechświat, życie, energia – jakkolwiek zechcesz to nazwać – nie mają dla ciebie żadnego planu. Są absolutnie neutralne… nie są ani mądrzejsze, ani głupsze niż ty. Dlatego śmiało możesz wywnioskować, że energia reaguje na najsilniejszy wzorzec, którym emanujesz. Jeśli twoje uczestnictwo we własnym życiu polega na siedzeniu, pałaniu nadzieją i czekaniu na spełnienie marzeń, to wszystko wokół ciebie zareaguje odpowiednio… siedząc, mając nadzieję i czekając. Jeśli zaś żyjesz we wzorcach kreatywności, obfitości i radości, niezależnie od widocznych okoliczności, życie bezbłędnie je odzwierciedli.

Ludziom podoba się Prawo Przyciągania, ponieważ brzmi stosunkowo łatwo. Jeśli wyślę jasny i trwały sygnał, Prawo Przyciągania oznacza, że wszystko, czego pragnę, przyleci do mnie na magicznym dywanie. Ale ilu ludzi robi to od lat i nadal nic się nie zmienia? Dzieje się tak dlatego, ponieważ ten ich „jasny sygnał” to nic więcej, niż mentalny zapał i pobożne życzenia. Ma bardzo niewielki wpływ na rzeczywistość, albowiem energia kreacji nieustannie reaguje na twój moment TERAZ i dostraja się do twojego obecnego stanu istnienia. Nie sprawdza, o czym marzysz na przyszłość i jakie masz nadzieje. Zatem, jeśli pragniesz czegoś wspaniałego, a potem czekasz na jakieś wydarzenia, wszystko w twoim życiu również będzie… pragnąć i czekać.

(…)

Mogę w nieskończoność wygadywać wszystkie oświecone bzdury na świecie, ale dopóki nie urealnię tego w życiu i nie zrobię czegoś inaczej, będę dostawała więcej tego samego. Nie chodzi o wymuszanie czy siłowe popychanie… chodzi o bycie autentycznym i wzięcie za siebie odpowiedzialności. Wszechświat nie zrzuci cudów na moje kolana tylko dlatego, że o nich marzę. Zareaguje na to, co naprawdę robię i czuję, co jest zewnętrzną oznaką mojej wewnętrznej świadomości. Na przykład, zamiast tylko mówić o miłości do siebie, dosłownie i każdego dnia przytulam się czule, daję sobie słowa zachęty, cierpliwość i otuchę, a wtedy faktycznie tego doświadczam… a życie kocha mnie z wzajemnością. Zamiast czekać, aż zrobię wszystko, co w mojej mocy, żeby zaspokoić własne potrzeby, ludzie wokół mnie okazują się o wiele bardziej pomocni. Zamiast żałować, że nie mam więcej energii, jeśli zacznę się poruszać (choćby tylko trochę), przyciągam witalność, która mnie napełnia i energetyzuje.

Bezwład to potężna siła, która może działać, zarówno na twoją korzyść, jak i przeciwko. Utrzymuje cię tam, gdzie jesteś i wnosi do życia więcej tego samego, ponieważ podobne przyciąga podobne. Dopóki nie wybierzesz i nie zrobisz czegoś inaczej… nic się nie zmieni. Ale co, jeśli żadna z dostępnych opcji nie wydaje ci się korzystna? Mimo wszystko zrób cokolwiek!! Kiedy siedzisz za kierownicą i chcesz jechać na zachód, nie poddajesz się tylko dlatego, że samochód jest skierowany na wschód! Odpalasz silnik i zaczynasz jechać, nawet jeśli na początku jedziesz w „złym” kierunku.

Podobnie jest w życiu. Kiedy czekasz, aż sprawy potoczą się we „właściwym kierunku”, życie będzie czekało wraz z tobą. Już teraz możesz zacząć manifestować swoje marzenia, faktycznie robiąc coś z nimi, nawet jeśli wydaje się, że zadanie, które masz przed sobą, ma niewiele wspólnego z tym, czego naprawdę pragniesz. Artysta nie oczekuje, że jego obraz magicznie pojawi się na płótnie, jeśli tylko zapragnie go wystarczająco mocno lub wystarczająco wyraźnie będzie wibrował w tym kierunku. Wie, że musi podnieść pędzel, zanurzyć go w farbie i po prostu zacząć malować. Nawet wtedy, może to zająć kilka warstw, żeby stworzyć to, co naprawdę chce zobaczyć.

Przez lata niezliczone osoby mówiły wciąż do mnie – Nie chcę pracować. Chcę żyć swoją pasją i cieszyć się życiem, a nie zarabiać na życie. Świetnie, odpowiadałam – „Nie pracuj” na życie. „Żyj” dla samego życia, wspierając się i dbając o swoje potrzeby, ponieważ kochasz siebie. Kiedy miłość własna jest motywacją do wszystkiego, co robisz, ta miłość powróci do ciebie z zewnątrz, w najlepszy możliwy sposób.

Jeśli jesteś zadowolony ze swojego życia, po prostu kontynuuj to, co robisz. Ale jeśli chcesz, żeby było inaczej, przestań tylko bujać w obłokach i zrób coś inaczej! Dokonaj zmiany! Wyjdź ze strefy komfortu i wejdź do życia!  Jeśli czekasz na zmianę, zrób coś (cokolwiek) poza zwykłą rutyną, a zobaczysz, że życie zacznie się zmieniać.

Jean Tinder – Moje ostatnie wcielenie

Share This